opowieści z życia fe!misia
Blog > Komentarze do wpisu
Profesjonalizm kampanii społecznych

Wszechobecne ostatnio billboardy kampanii "Mama w pracy" budzą we mnie ambiwalente odczucia. Uważam, że inicjatywy mające poprawić sytuację matek na rynku pracy są jak najbardziej potrzebne, wbrew wypowiedzi Sylwii Chutnik z Fundacji MaMa dla tygodnika "Przekrój", która mówi o tym, jakoby "(...) odpływ młodych do Irlandii sprawił, iż pracodawcy zobaczyli, że trzeba dbać także o doświadczoną ciężarną pracownicę, bo nie mam jej kim zastąpić. Trzeba raczej dać jej podwyżkę, by starczyło na nianię." Ciekawe o jakich pracownicach mówi Sylwia Chutnik, bo mam wrażenie, że odnosi się tylko do sytuacji warszawskich specjalistek z korporacji. Tak więc organizatorzy akcji "Mama w pracy" z pewnością postawili sobie cel szczytny i ważny społecznie, gorzej było niestety z pomysłem na jego osiągnięcie...

Do kogo te billboardy są skierowane? Do kobiet, które mają wpaść w depresję z powodu beznadziejnej sytuacji, w której się znajdą? A może do pracodawców? Jeżeli tak, to dlaczego niosą tak negatywny przekaz? Dlaczego nie ukazano matek jako efektywnych i potrzebnych pracodawcy pracowniczek? Nie oszukujmy się - pracodawca nie przedłuży matce umowy o pracę z powodu współczucia. Takie kampanie, jeśli mają być skuteczne, powinny mówić językiem korzyści. A ta przedstawia niestety przygnębione i udręczone kobiety, w dodatku w kontekście domowym. Halo, jeśli kobieta z pierwszego zdjęcia pracuje i nie decyduje się na dziecko, to skąd ta kuchnia w tle? Dlaczego zdjęcie wzbudza takie skojarzenia? Mam wrażenie, że organizatorom kampanii zabrakło pomysłu na spójny i skuteczny przekaz. No chyba, że chodziło im o przygnębianie kobiet i wzbudzanie litości pracodawców.

Ze strony kampanii "Mama w pracy" dowiadujemy się, że ma ona na celu informowanie o sytuacji matek w pracy. Stąd masa statystyk, takich jak: "Co szósta matka (16%) wracająca po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym traci pracę." No dobrze - ale co z tego wynika? Jak zmienić tą sytuację? Jak przełamać stereotyp, wedle którego matki są kiepskimi pracowniczkami, myślącymi tylko o dziecku i nieustannie biorącymi dni wolne w celu opieki nad nim? Co proponuje ta kampania, oprócz statystyk i konkursu na firmę przyjazną matce? Czy choć trochę zmienia wizerunek matek na rynku pracy?

Podobnie nietrafiona jest wg mnie kampania PFRONu pt. "Pełnosprawni w pracy". Billboard ze zdjęciem mężczyzny na wózku trzymającym kartkę "szukam pracy" i podpisem "nie chcę od ciebie nic za darmo", sprawia (zapewne niezamierzenie), że niepełnosprawny kojarzy się jednak z żebrakiem. Co ciekawe, ten sam mężczyzna na wózku wystąpił w spocie reklamowym kampanii. Spot był naprawdę poruszający. Niestety cały efekt runął, kiedy się okazało, że zatrudniony do filmu reklamowego aktor to osoba pełnosprawna, bo, jak stwierdzili organizatorzy kampanii namawiającej do zatrudniania osób niepełnosprawnych, "zatrudnienie zdrowego człowieka jest tańsze i pracuje on wydajniej". Po prostu brak słów. Jak ich kampania ma być skuteczna, skoro pokazują, że sami nie wierzą w jej przekaz?

Nie wiem, może takie kampanie powstają głównie po to, żeby przejadać pieniądze Europejskiego Funduszu Społecznego...

Zdjęcia pochodzą ze strony Fundacji Świętego Mikołaja.
sobota, 28 lipca 2007, m-a-g-a

Polecane wpisy

  • Sexy baby

    W Wysokich Obcasach tekst o kosmetykach i salonach piękności dla kilkuletnich dziewczynek, reklamowany na okładce alarmującym hasłem "Trening na Paris Hil

  • Wg internautów śmierć to najlepsza samoobrona?

    Na Wirtualnej Polsce opublikowano wiadomość o kobiecie z Indii, która popełniła samobójstwo (przez podpalenie się), aby uniknąć gwałtu. Wiele rzeczy w tej hist

  • Kombinuj, dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą...

    Zastanawiają mnie kryteria, jakimi kierują się "Wysokie Obcasy" wybierając "List tygodnia" z listów przychodzących do redakcji... W tym tygo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/07/28 19:32:48
Nie wiedziałam o tym, że ten mężczyzna jest pełnosprawny i nie słyszałam opinii osób, które tworzyły kampanię, ale cieszę się, że o tym wspomniałaś, bo dobrze wiedzieć, o co chodzi tym osobom. Moim skromnym zdaniem o wyłudzenie pieniędzy z Unii, a nie o poprawę losów niepełnosprawnych. Niemniej takie kampanie są potrzebne, ale mogliby je robić ludzie, którzy rzeczywiście walczą o ideę, a nie o dotację.
-
2007/07/29 13:24:44
No cóż, o PFRONie od dawna krążą mało pozytywne opinie...
-
2007/07/31 00:02:13
Te plakaty mowia jedno: "jestem nieszczesliwa w pracy, wolalabym tchnac troche zycia w te kuchnie, na tle ktorej zrobiono mi zdjecie". Mowia, ze to praca czyni kobiety nieszczeslwymi. I dyskretnie (?) wskazuja wlasciwe miejsce kobiety. Te plakaty sa skierowane do kobiet. I ich faktyczny przekaz jest inny od deklarowanego.
-
2007/07/31 11:04:18
Odnośnie kampanii dotyczącej kobiet, to rzeczywiście mam podobne wrażenie. Te plakaty poniekąd sugerują, że kobieta nie czuje satysfakcji z wykonywanej pracy i czuje się nieszczęśliwa. Zdają się mówić:"mam tak mało czasu dla domu". Jak dla mnie przekaz odwrotny do zamierzonego. To wygląda tak, jakby utrwalono pewien schemat pod przykrywką walki o prawa kobiet na rynku pracy.
-
m-a-g-a
2007/07/31 13:19:43
No cóż, ta kampania ma potrwać 5 lat... A współpracuje przy niej Caritas - prawdziwy specjalista od praw kobiet. Może stąd ta kuchnia.
-
2007/07/31 22:10:17
Caritas rzeczywiście jest najlepszym ekspertem od praw kobiet. Czego spodziewać się po organizacji, która nie przyjmie pomocy dla ofiar wypadków od zespołu The Rolling Stones, bo te pieniądze są "brudne", bo zarobione podczas żałoby narodowej? Znam różne organizacje, ale to pierwsza, która odmawia przyjęcia datków, które ani nie pochodzą z rozboju, ani z nielegalnego źródła.

Wolnościowa Toplista