opowieści z życia fe!misia
Blog > Komentarze do wpisu
Wybory Mistera Polski 2007

Opublikowany na portalu TVN24 artykuł pt. "Kobiety (wreszcie) mają głos" kończy się poniższymi, jakże błyskotliwymi, refleksjami:

"Choć większość konstytucji demokratycznych w rozdziale wybory nie rozróżnia już płci głosujących i kandydatów, dyskusje o słuszności przyznania paniom praw wyborczych nie milkną. A argumentów dostarcza szereg badań socjologicznych.

Po pierwsze przy wyborze panie kierują się przede wszystkim.... płcią. Narzekając na to, że w Sejmie jest za mało kobiet, same pozbawiają się reprezentantek w przeważającej większości głosując na mężczyzn. Kobiet nie interesuje też program kandydata, a jego uroda, ogólna prezencja i... życie prywatne.

Z innych badań wynika natomiast, że mała jest celowość przyznania kobietom prawa głosu, bo większość z nich i tak głosuje dokładnie tak jak ich mężowie. To tylko zwiększa liczby głosów, nie zmieniając proporcji wyników.

Wywalczonego prawa kobietom dziś już nikt nie ośmieli się odebrać. Ale, drogie panie, warto pokazać, że wasz głos się liczy."

Hm, po lekturze tego tekstu czuję się nieco zdezorientowana. Nie wiem teraz, czy poprosić partnera o wskazanie mi właściwego kandydata, czy jednak zagłosować na największe ciacho na liście?

Chętnie zapoznałabym się z tym szeregiem bliżej nieokreślonych badań. Na pewno są fascynujące, skoro na ich podstawie wysnuto tak daleko idące wnioski. A może autor (autorka?) tekstu niewiele z nich zrozumiał? To przecież nic zaskakującego, że kobiety (tak jak mężczyźni) częściej głosują na mężczyzn, skoro to właśnie mężczyźni najczęściej kandydują. W dzisiejszych wyborach startuje jedynie 23% kobiet. Statystyka się kłania... 

PS. Szczerze mówiąc nie dziwię się, że ten paternalistyczny bełkot nie jest podpisany imieniem i nazwiskiem...

niedziela, 21 października 2007, m-a-g-a

Polecane wpisy

  • Sexy baby

    W Wysokich Obcasach tekst o kosmetykach i salonach piękności dla kilkuletnich dziewczynek, reklamowany na okładce alarmującym hasłem "Trening na Paris Hil

  • Wg internautów śmierć to najlepsza samoobrona?

    Na Wirtualnej Polsce opublikowano wiadomość o kobiecie z Indii, która popełniła samobójstwo (przez podpalenie się), aby uniknąć gwałtu. Wiele rzeczy w tej hist

  • Kombinuj, dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą...

    Zastanawiają mnie kryteria, jakimi kierują się "Wysokie Obcasy" wybierając "List tygodnia" z listów przychodzących do redakcji... W tym tygo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
vierablu
2007/10/21 12:34:44
Ja tez bym baardzo chetnie poczytala o tych badaniach, z ktorych wynika, ze mala jest celowosc przyznania kobietom glosow!
-
2007/10/21 12:51:03
CHyba jestem kobietą w męskiej skórtze. W wyborach do senatu nazwiska nic mi nie mówiły, zaznaczyłem same kobiety. Nie interesując się ich programem.
-
m-a-g-a
2007/10/21 13:34:55
Vierablu, a słyszałaś gdzieś może te ciągle trwające dyskusje na temat prawa kobiet do głosowania?

Pikolinian, czy chociaż zgodnie ze stereotypem głosowałeś na piękne kobiety?

-
Gość: abiekt, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/21 14:12:08
Przerażę Cię Maga - do Sejmu na faceta, do Senatu tylko jedna kobieta mi się pod długopis nawinęła. A tekst z TVN... za przeproszeniem ale jakiś debil to wymyślił.
-
m-a-g-a
2007/10/21 14:34:37
Dlaczego "przerazisz"?
-
Gość: abiekt, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/21 14:45:40
Bo nie popisałem się jako feminista :) i parytet dla kobiet u mnie wyniósł niski procent :)
-
m-a-g-a
2007/10/21 15:08:10
Parytet dla płci to może wynosić 50%, pół na pół (np. jak w zarządzie Zielonych - zawsze 1 kobieta, 1 mężczyzna). Inaczej jest z kwotami, to określony procent, np. nie mniej niż 20% kandydatek na listach to mają być kobiety. Te dwie rzeczy są mylone ze sobą. Nie wiem czy uprawnione jest używanie ich zamiennie, wydaje mi się, że nie. Mimo, że wikipedia podaje co innego.

-
2007/10/21 19:09:27
W moim okręgu była tylko jedna kandydatka do Senatu, na którą oddałam swój głos. Poza tym do Senatu siłą rzeczy wytypowałam dwóch mężczyzn, mogłam co prawda poprzestać na jednej kandydatce, ale zawsze skreślam maksymalną liczbę osób, korzystam z pełni swojego prawa. Na listach do Sejmu sprawa także nie wyglądała za różowo. Jakoś sama dałam sobie radę, nie potrzebowałam pomocy partnera, sama wybrałam. Nie kierowałam się walorami estetycznymi kandydata, choć tak się złożyło, że do Sejmu wytypowałam mężczyznę, ale bynajmniej nie dlatego że "wpadł" mi w oko.
-
Gość: basta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/22 04:19:44
Normalną (czy raczej pożądaną, bo niestety niekoniecznie normalną) rzeczą w dziennikarstwie jest referowanie istniejących poglądów na daną kwestię. W porównaniu z ilością profeministycznych bzdetów w tym artykule (np. o "krwawej walce" kobiet o prawa wyborcze) marginalna wzmianka o _istnieniu_ poglądów biegunowo przeciwnych nie jest niczym, czego autor powinien się wstydzić. Wstyd przynosi dziennikarstwo jednostronne.
-
2007/10/22 08:43:22
Tak, ale czy warto powtarzać idiotyzmy? Z drugiej strony faktem jest, że małżeństwa często (choć nie zawsze) głosują podobnie (lub tak samo), ale to dlatego, że pobierają się ludzie o podobnych poglądach (zwykle), a wspólne życie też sprawia, że poglądy się "uzgadniają" Ale może to kobiety mówią mężom jak głosować?? Wniosek: każdy powód jest dobry, żeby "babom dowalić".
-
m-a-g-a
2007/10/22 12:18:53
Referowanie istniejących poglądów? Niezłe. Wg Ciebie w artykule o np. czarnych imigrantach należy wspomnieć, że niektórzy ludzie uważają czarnych za podludzi itp., itd.? Czy wspominanie o takich marginalnych, dyskryminujących poglądach to obiektywizm?
-
migg.migg
2007/10/22 13:00:16
A właściwie dlaczego, skoro są badania wskazujące, że małżeństwa głosują podobnie, to autorzy (badań? notki na tvn24?) nie wysnuli na ich podstawie wniosku, że mężczyznom nie powinno przysługiwać prawo głosu?
-
2007/10/22 14:24:40
Pisał to pewnie jakiś zwolennik UPR(nie posądzam kobiety o tekst świadczący o tak dużym ograniczeniu umysłowym).

Swoją drogą... od kiedy kobiety pytają mężów o polityczne wybory? Nie wydaje mi się, żeby to było czymkolwiek podparte. Po prostu faceci, którzy tak twierdzą, chcieliby, żeby ich żony/kochanki/matki/partnerki słuchały ich pseudopolitycznego bełkotu i głosowały po ich myśli.

Może jest we mnie jakiś męski pierwiastek, bo to mnie wszyscy w domu pytali na kogo głosować... Powiedziałam oczywiście, że na PPP. ;-)

A tak poza tym- zauważyłyście/liście, że na listach nie było żadnej kobiety na 1. miejscu? To też wpływa na wynik wyborczy. Do sejmu głosowałam na kobietę, na liście kandydatów do senatu niestety nie było żadnej kobiety więc pomogłam dwóm panom z SLD. Cóż...
-
m-a-g-a
2007/10/22 14:37:08
"A właściwie dlaczego, skoro są badania wskazujące, że małżeństwa głosują podobnie, to autorzy (badań? notki na tvn24?) nie wysnuli na ich podstawie wniosku, że mężczyznom nie powinno przysługiwać prawo głosu?"

Migg, pewnie z tego samego powodu, dla którego narzekają na to, że kobiety najczęściej głosują na mężczyzn, nie zwracając w ogóle uwagi na to, że po prostu dużo więcej mężczyzn kandyduje. Jednym słowem - zwyciężyły uprzedzenia, a nie rzetelna analiza sytuacji.
-
Gość: ewelina, *.wro.vectranet.pl
2007/10/22 16:11:05
Swietna strona. Serdecznie zapraszam do mojej religia webity.pl/kobiety
-
2007/10/22 17:50:14
Czytając ten tekst na TVN24, od razu skojarzyłam te poglądy z osobą pana Korwina-Mikkego, którego poglądy zazwyczaj są tak absurdalne. Odnośnie wyborów, to do Senatu wsparłam kandydatkę PSL-u, bo była jedyną kandydatką do tej izby parlamentu, poza tym wskazałam na dwóch panów z LiD-u, jeden z nich otarł się o przejście do Senatu, natomiast do Sejmu również głosowałam na kandydata LiD-u. Mogłam jeszcze głosować na kandydatkę PiSu lub PO, jednakże te partie są mi na tyle odległe, że tym razem wolałam zagłosować na mężczyznę. Takie badania zawsze będą nierzetelne, gdyż panowie bardzo chcą sobie wzmocnić ego i opowiadają, jaki to posłuch mają wśród kobiet, które zawsze głosują tak, jak oni im każą.
-
Gość: jah, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/22 18:06:31
komentowany przez Ciebie tekst ma porażająco banalne zakończenie, niemalże cudaczne... Równie dobrze można byłoby napisać, że mężczyźni głosują tak jak swoje małżonki, bo kto tu rozstrzygnie skąd wyszła inspiracja ;)
Pozdrawiam i gratuluje bloga
-
Gość: basta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/23 04:02:23
> Referowanie istniejących poglądów? Niezłe. Wg Ciebie w artykule
> o np. czarnych imigrantach należy wspomnieć, że niektórzy ludzie
> uważają czarnych za podludzi itp., itd.?

Nie, ale np. o istniejących obawach związanych z wpływem imigrantów na rynek pracy już wypada.
-
m-a-g-a
2007/10/23 11:16:45
Ale w tekście jest sugestie, że trwa dyskusja, czy kobiety w ogóle powinny mieć prawo głosu, skoro tak niemądrze, zdaniem autora, z niego korzystają. Więc odpowiednikiem jest raczej pogląd, czy czarni zasługują na prawa obywatelskie. Naprawdę w XXI wieku nadal jest miejsce dla takich poglądów?
-
Gość: basta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/23 15:36:24
> Ale w tekście jest sugestie, że trwa dyskusja, czy kobiety w ogóle
> powinny mieć prawo głosu, skoro tak niemądrze, zdaniem autora,
> z niego korzystają.

Naprawdę nie rozpoznajesz feministycznych strachów na lachy? "Biada nam, siostry! Patriarchalny spisek wszystkich mężczyzn przeciwko wszystkim kobietom nie ustaje w wysiłkach podważenia naszych podstawowych praw!"
-
m-a-g-a
2007/10/24 14:59:34
Myślę, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby podobne spostrzeżenia dziennikarzy dotyczyły mężczyzn, byłbyś pierwszą osobą, która by głośno wyraziła swoje niezadowolenie. A że z zasady krytykujesz wszystko co feministyczne, nie chcesz przyznać, że prezentowanie takich poglądów w komentowanym artykule jest co najmniej nie na miejscu.
-
2007/10/26 10:54:31
Z drugiej strony - kobiety prawie nie uczestniczą w rządzeniu, a więc ich prawa nie są zagwarantowane (tylko dane jakby "z łaski"). Co widać choćby na przykładzie prawa do kontrolowania swojej płodności...
-
Gość: basta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/10/30 13:35:18
> Myślę, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby podobne
> spostrzeżenia dziennikarzy dotyczyły mężczyzn, byłbyś pierwszą osobą,
> która by głośno wyraziła swoje niezadowolenie.

Spostrzeżenia dziennikarzy nie dotyczyły kobiet, tylko pewnych poglądów. Artykuł tych poglądów nie głosi, tylko wzmiankuje, prezentując je zresztą jako znacznie bardziej wpływowe, niż są w rzeczywistości, co jest DOKŁADNIE feministyczną zagrywką propagandową.

Wolnościowa Toplista